Niedozwolone są nakrycia głowy, okulary, uśmiechanie się bądź widoczny grymas na twarzy. Wymagane jest jasne, jednolite tło, wyprostowana sylwetka i brak widocznie odbijającego się światła bądź cieni. To tylko niektóre z najbardziej powszechnych wymagań dotyczących zdjęć będących częścią oficjalnych dokumentów tożsamości, takich jak paszporty bądź dowody osobiste. Standardy dotyczące tego rodzaju zdjęć są dość podobne na całym świecie, mimo, iż każdy kraj posiada swoje własne wymagania. Niektóre z zasad są bardziej restrykcyjne, natomiast inne dopuszczają wyjątki w określonych przypadkach. 

Jednak nie zawsze tak było. Zaczynając od wymagań (lub, w niektórych przypadkach – ich braku), poprzez ogólny wygląd i formę dokumentów tożsamości, kończąc na zdjęciach ich właścicieli – wszystkie te elementy uległy znaczącej zmianie i przeszły prawdziwą transformację w przeciągu ostatnich kilku dekad. 

Pierwszym dokumentem potwierdzającym tożsamość, który zawierał fotografię jego właściciela, były karty użyte w 1876 roku podczas Światowej Ekspozycji EXPO w Filadelfii. Pracujący przy organizacji wydarzenia, profesjonalny fotograf William Notman, wprowadził wtedy system identyfikacyjny, który obejmował wszystkich pracowników oraz odwiedzających wydarzenie. Ich obowiązkiem było wyrobienie tak zwanego „biletu fotograficznego”.

System ten jednak nie przyjął się w tamtym czasie jeśli chodzi o oficjalne dokumenty używane poza wydarzeniem przez kolejne 38 lat, czyli do czasu, kiedy wprowadzono pierwsze paszporty zawierające fotografie. 

Zanim jednak paszporty posiadające zdjęcia stały się międzynarodowym standardem, w celu umożliwienia identyfikacji prawomocnego właściciela dokumentu, paszporty zawierały jedynie krótki opis ich posiadaczy. Opisywano cechy takie jak kolor oczu czy włosów, wzrost, czy kształt nosa bądź brody. Wyszczególniano także znaki specjalne, takie jak widoczne blizny, znamiona, czy brakujące kończyny bądź palce. Te krótkie, zwięzłe opisy, w połączeniu z danymi personalnymi właścicieli paszportów były jedynym sposobem na identyfikację osób podróżujących poza granice swojego kraju. Mając na uwadze dzisiejsze standardy oraz wiedzę, nietrudno wyobrazić sobie, że nie był to najbardziej wiarygodny sposób na weryfikację tożsamości, jeśli w grę nie wchodziła obecność znaków szczególnych, które znacząco wyróżniałyby daną osobę.

Poprzedni
Następny

Paszport wydany dla grupy podróżujących z Polski na Węgry, 1923. Zdjęcia: Neil Kaplan, OurPassports.com

Pierwsze zdjęcia w dokumentach tożsamości – jak zareagowali na to podróżujący?

Pierwszy paszport zawierający fotografię, został wydany z początkiem 1915 roku. Stało się tak z inicjatywy sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych, który wprowadził tę istotną zmianę po tym, jak niemiecki szpieg – Carl Lody, zdołał uzyskać amerykański paszport w celu przekroczenia granicy Wielkiej Brytanii posługując się aliasem Charles A. Inglis. Nie było to dla niego zadanie trudne, biorąc pod uwagę fakt, że płynnie posługiwał się językiem angielskim, a jego paszport nie zawierał fotografii. 

Nie wszyscy jednak byli zadowoleni z wprowadzenia zmiany. Dwa tygodnie po ogłoszeniu nowej formy, jaką przybrały w tamtym czasie paszporty, brytyjski historyk, Basset Digby, napisał do gazety The Times w celu opisania – według niego – niesprawiedliwego traktowania, które związek miało z dołączeniem fotografii do dokumentów tożsamości. W skardze napisał, iż w formularzu, który wypełnił, opisał swoją twarz jako “inteligentną”. Urzędnicy jednak, mając wtedy na uwadze nowe zasady oraz bardziej restrykcyjne podejście do tej kwestii, w dokumencie określili jego twarz jako “owalną”, co według historyka – i wielu innych obywateli dotkniętych zmianą – było traktowaniem uwłaczającym. 

Zdjęcie paszportowe Anny Murray Dike w 1916. Zdjęcie: Dave Miller / CC by 2.0

Brak regulacji i zasad – jak wyglądały pierwsze zdjęcia paszportowe? 

Pomimo wprowadzenia nowych standardów dotyczących paszportów, w wielu krajach nadal nie istniały jakiekolwiek wymagania dotyczące rozmiaru, czy tego, jak wyglądać miały dołączone do dokumentów zdjęcia. W wyniku braku standaryzacji, spotkać się było można ze zdjęciami o wymiarach pocztówki, czy fotografiami ukazującymi ludzi w sytuacjach z życia codziennego – w towarzystwie ukochanego pupila, na ławce w parku, podczas czytania książki,  jazdy na koniu, czy gry na gitarze. 

Co więcej, niektóre zdjęcia były wycinkami zdjęć, na których znajdowały się grupy osób lub przenoszone były z jednego paszportu do następnego z wciąż widocznymi częściami wcześniej znajdujących się tam pieczęci. 

Oprócz paszportów, które wydawano indywidualnie, powszechną praktyką było także uwzględnianie wielu osób w tym samym dokumencie tożsamości. Aż do późnych lat trzydziestych ubiegłego wieku, zamężne kobiety nie mogły posiadać własnego paszportu. Zamiast tego, uwzględniane były w paszportach swoich mężów. Oddzielna fotografia zostawała wtedy wklejana w paszporcie mężczyzny z podpisem “Żona Jana Kowalskiego” – nie były one określane własnym imieniem i nazwiskiem. Nie mogły one także korzystać z paszportu i samodzielnie podróżować.

Co ciekawe, odwrotnie było w przypadek samotnych kobiet – mogły one posiadać własne paszporty i podróżować samodzielnie.

Ponadto, wydawano też paszporty dla całych rodzin bądź grup, które zwykły wspólnie podróżować. W takich dokumentach znaleźć można było zdjęcia nawet dwudziestu osób – wklejane były one one wtedy obok siebie na kilku stronach. 

Walter i Matilda Foster, 1922. Zdjęcie:  Dave Miller / CC by 2.0

Poprzedni
Następny

Paszporty wydane dla całych rodzin. Zdjęcia: Neil Kaplan, OurPassports.com

Standaryzacja zdjęć paszportowych – określenie pierwszych wymagań

Sytuacja zmieniła się w 1920 roku. Właśnie wtedy, podczas konwencji Ligi Narodów w Paryżu, podjęto decyzje i działania, które były początkiem formowania dokumentów tożsamości takimi, jakie znane są nam teraz. 

Po zakończeniu I. Wojny Światowej, urzędnicy graniczni mieli problem z autentykacją zagranicznych dokumentów tożsamości i certyfikatów. Wszystkie różniły się znacząco od siebie nie tylko formą, ale także rozmiarami czy kształtami. Ponadto, różne państwa decydowały się na zawarcie różniących się od siebie informacji na temat swoich obywateli, co powodowało znaczące trudności przy weryfikacji prawdziwości dokumentów. 

Konferencja na temat paszportów i formalności celnych oraz biletów przelotowych ustanowiła nowe wymagania dotyczące rozmiaru, układu i projektu dokumentów podróży dla 42 krajów.

Odtąd standardowy szablon 32-stronicowej książeczki paszportowej miał wymiary 15x cm x 10,5 cm, a pierwsze cztery strony koncentrowały się na informacjach na temat osoby, do której należał dokument, takich jak dane personalne, cechy szczególne, czy, miejsce zamieszkania lub zawód.

W 1926 r. w Wielkiej Brytanii wydano drugą wersję ujednoliconego paszportu książeczkowego. Wymogi wymagały od wnioskodawców złożenia dwóch duplikatów fotografii wydrukowanych na cienkim papierze, odsłaniających całą twarz okaziciela, bez nakrycia głowy, co do dziś jest normą. Zdjęcia musiały mieć określony rozmiar, aby zmieściły się w dostarczonym pudełku. Wymagania stały się znacznie bardziej rygorystyczne i był to oficjalny koniec ery, w której ludzie mogli swobodnie wybierać swoje zdjęcia i przesyłać zdjęcia, które nie były w żaden sposób ustandaryzowane.

W 1941 roku, rząd Wielkiej Brytanii sprecyzował wymogi dotyczące rozmiaru zdjęć, posługując się calami – do tej pory, zdjęcia określane były jako “małe”.

W Stanach Zjednoczonych pod koniec drugiej dekady XX wieku Departament Stanu wprowadził nowy wymóg, mówiący, iż odtąd także dokumenty wydane dla niemowląt, zawierać musiały fotografię dziecka.  Następnie wprowadzono kolejne regulacje dotyczące tła, grubości papieru, na których drukowane były zdjęcia, czy ich rozmiaru – 2,5 cala na 2,5 cala i 3 cale na 3 cale.

W tym czasie wielu przedstawicieli wyższych sfer okazywało swoje niezadowolenie, które wynikało z potrzeby posiadania paszportów. Postrzegano je jako upokarzające – uważano, że należało im wierzyć, że są tym, za kogo się podawali, ze względu na ich pochodzenie bądź status. Mówiono, że paszporty przeznaczone powinny być dla przestępców, uchodźców bądź osób niegodnych zaufania – nie mówiąc już o paszportach zawierających zdjęcie posiadacza.

Jednak wraz z ogólnym rozwojem społeczeństwa, obywatele mogli uzyskać nowe dokumenty, takie jak prawo jazdy, czy spersonalizowane karty płatnicze. Wprowadzono również indywidualne numery personalne, co doprowadziło do rozpowszechniania większej świadomości w całym kraju i przyczyniło się do zwiększenia tolerancji dla bardziej rygorystycznego podejścia i dokumentów weryfikujących tożsamość.

Jednak pomimo zmiany nastawienia ludzi do samych paszportów i dokumentów tożsamości, była jeszcze jedna rzecz, która budziła niezadowolenie: wygląd zdjęć paszportowych. Z dala od pierwotnego braku wymagań i swobody wyboru zdjęć, zaczęły przyjmować one formę, która jest nam bliska i znana w dniu dzisiejszym. W 1930 roku, gazeta The Times opublikowała artykuł wyrażający dezaprobatę narodu dla nowego, bardziej rygorystycznego podejścia władz, w którym stwierdzono, że „zdjęcia paszportowe są notorycznie nieprzyjemne i niepochlebne. Człowiek o przyjemnych rysach twarzy wygląda jak bandyta, a młoda dama wygląda jak nieokrzesany półgłówek. Niewielu podróżnych odczuwa cokolwiek poza ukłuciem straszliwego zaskoczenia, prawie niedowierzania, gdy pierwszy raz spojrzy na fotografię, która ma ich zidentyfikować w obcym kraju.”. Zdjęcia, które znajdowały się w dokumentach tożsamości, przybierać zaczęły konkretną formę, która kojarzyła się ludziom ze zdjęciami policyjnymi.

Współczesne wymagania dotyczące zdjęć w dokumentach tożsamości 

Pomimo, że każde państwo ma swoje własne specyfikacje i wymagania dotyczące zdjęć używanych w dokumentach tożsamości, cel zawarcia ich w dokumentach – oraz potrzeba wyraźnego, rozpoznawalnego wizerunku posiadacza dowodu osobistego sprawia, że ​​większośc wymagań jest do siebie zbliżonych, bądź takich samych. 

Obecnie, standardy dotyczące zdjęć znajdujących się w dokumentach tożsamości są szczegółowo określone. Nie ma już miejsca na specyfikacje mówiące, iż zdjęcie powinno być “małe” bądź “pasujące”. W Europie, standardem jest zdjęcie o rozmiarze 4.5cm x 3.5cm. W Brazylii, wymaganie określa rozmiar jako 7cm x 5cm. Wszystkie państwa wymagają, aby fotografia zrobiona była “w kolorze” i zabraniają, aby w kadrze widoczne były inne osoby bądź jakiekolwiek przedmioty. Wymagane jest czyste, jasne tło – wyjątkiem jest przypadek, kiedy włosy osoby znajdującej się na zdjęciu są tego samego koloru, co tło. W tym wypadku pozwala się na edytowanie tła w sposób taki, aby było ciemniejsze, a włosy osoby nie zlewały się z nim. Ponadto, zdjęcia nie powinny być starsze niż 6 miesięcy, aby mieć pewność, że w dniu, w którym składany jest wniosek o paszport bądź inny dokument tożsamości, zdjęcie oddaje w najbardziej dokładny sposób to, jak wygląda właściciel dokumentu.

W ciągu ostatnich dwóch dekad, rozwój nowych technologii wpłynął także na to, jak w dniu dzisiejszym wyglądają nasze dokumenty tożsamości.

Rozwój technologii biometrycznej i narzędzi takich, jak oprogramowanie do skanowania oraz rozpoznawania twarzy był czynnikiem, który zmienił wymagania dotyczące dokumentów na całym świecie. 

Niektóre z zasad, które zostały wprowadzone w celu zwiększenia szans na prawidłowy odczyt biometryczny, obejmują:

  • Zdjęcie powinno być zrobione na wprost, ukazując przód twarzy – zdjęcia nie powinny przedstawiać profilu osoby i nie powinny być robione pod żadnym innym kątem.
  • Twarz nie powinna być zakryta włosami.
  • Oczy powinny być otwarte, a uszy widoczne.
  • Osoba nie powinna uśmiechać się na zdjęciu, a zęby nie powinny być widoczne.

Jakie znaczenie mają zdjęcia w dokumentach tożsamości podczas weryfikacji użytkownika? 

Technologia rozpoznawania twarzy to nie tylko narzędzie wykorzystywane na lotniskach w celu weryfikacji autentyczności dokumentu i weryfikacji tożsamości jego posiadacza. Jest również szeroko stosowana podczas procesów weryfikacji tożsamości przez firmy na całym świecie w kilku branżach, m.in. fintech, bankowość, proptech, insurtech czy handel kryptowalutami. Lista jest długa, a coraz więcej branż, które skłaniają się do działania w Internecie, musi wdrożyć odpowiednie metody KYC, aby zachować zgodność z surowymi zasadami i przepisami.

Fully-Verified oferuje rozwiązanie wideoweryfikacji tożsamości, które wykorzystuje technologię rozpoznawania twarzy w celu potwierdzenia, że ​​osoba posługująca się dokumentem tożsamości, jest jego prawowitym właścicielem.

Przy procesie weryfikacji, używa się wysoko rozwiniętą technologię AI, która pozwala na automatyczne porównanie twarzy użytkownika ze zdjęciem znajdującym się w prezentowanym dokumencie tożsamości. Dodatkowo, w przypadku obu modeli weryfikacji oferowanych przez Fully-Verified (Self Verify – weryfikacja samodzielna, Live-Verify – weryfikacja z udziałem operatora) każdy krok kontrolowany i sprawdzany jest przez wyszkolonego agenta.

Aby zapewnić jeszcze większe bezpieczeństwo, cały proces jest nagrywany w czasie rzeczywistym. Pozwala to nie tylko na wyeliminowanie prób oszustw, których skuteczność jest znacznie wyższa w przypadku weryfikacji przeprowadzonych tylko i wyłącznie na podstawie przesłanych przez użytkownika zdjęć. Wideoweryfikacja pozwala na bezpośrednią obserwację bądź interakcję z użytkownikiem oraz na skuteczną eliminację deepfake’ów, użycia filtrów, czy prób weryfikacji przy użyciu cudzych zdjęć. 

Related Post

Leave a Comment

Fully-Verified was created as answer to its founders collectively losing over $150 000 to various types of fraud in their eCommerce businesses.

logos-en-white-eng