Pomimo zmian jakie zaszły w społeczeństwie podczas trwającej pandemii nie da się ukryć, że w wielu kwestiach technologicznych przemiany, które trwałyby kilka lat zajęły kilka miesięcy. Zdalna praca i nauka, spotkania ze znajomymi odbywające się przy pomocy wideo komunikatorów, wirtualne wycieczki po muzeach, webinary czy bardziej przyziemne kwestie takie jak zdalne załatwianie spraw w urzędach czy bankach. W wielu miejscach wciąż nie działa to z taką płynnością jakiej byśmy oczekiwali, zdalne funkcjonowanie obnażyło wiele trudności i problemów, szczególnie tych dotyczących bezpieczeństwa. Zmiany te, dały jednak podwaliny pod przyszłość, od której nie ma już odwrotu. Już dzisiaj, możemy w pewnym stopniu odczuć to, jak będziemy funkcjonować za kilkanaście lat. Mowa oczywiście o wirtualnej rzeczywistości i wykreowanych w niej światach.

 

Prekursorzy wirtualnej rzeczywistości

Nasze pojęcie o wirtualnym świecie ukształtowały w dużej mierze gry oraz filmy. Motyw ten, jest intensywnie eksplorowany w popkulturze i daje twórcom duże kreatywne możliwości. Wydaje się nam, że wirtualne rzeczywistości narodziły się wraz z powstaniem komputerów, ale już w starożytnym Rzymie, historyk Pliniusz Starszy wyrażał zainteresowanie iluzją percepcyjną. W XX wieku natomiast, operator Morton Heilig pracował z Sensoramą czyli maszyną, która miała stymulować zmysły odbiorców (wzrok, dotyk, dźwięk czy zapach) i bardziej angażować ich w oglądany film. Poza nim, prekursorem VR’u był również Edwin Link, który skonstruował pierwszy symulator latania, który pomagał trenować pilotów w czasie II Wojny Światowej. Wirtualna rzeczywistość od samych początków miała służyć rozrywce poprzez zwiększanie intensywności doświadczeń odbiorców oraz rozwojowi nauki, treningowi i poprawieniu zdolności manualnych. Czym jest tak naprawdę wirtualna rzeczywistość, ile światów możemy wykreować przy jej pomocy i jak może ona wpłynąć na nasze życia?

 

 

Czym jest wirtualna rzeczywistość?

Wirtualna rzeczywistość to stworzony komputerowo obraz 3D, który może przedstawiać rozmaite osoby, obiekty czy ciągi zdarzeń. Technologia ta ma ukazać odbiorcy wirtualną imitację rzeczywistości i sprawić, że jego doznania będą jak najbardziej realistyczne. Z kolei wirtualne światy, to symulowane komputerowo miejsca, w których za pomocą awatara, osoba może eksplorować wirtualny świat, angażować się w interakcje z innymi oraz brać udział w różnych zadaniach i aktywnościach. Najbardziej atrakcyjne w grach lub rozrywce są światy fantastyczne i abstrakcyjne, natomiast w symulatorach najlepiej sprawdza się świat realistyczny, aby móc w stu procentach oddać prawdziwe warunki. Takie środowisko możemy stworzyć przy pomocy specjalnych gogli, zestawów słuchawkowych, rękawic czy też super czułych kombinezonów. Gadżety te, otwierają nam drzwi do wirtualnych przeżyć i pozwalają lepiej odczuwać rozmaite sytuacje. Wirtualne światy są dla nas tak atrakcyjne, ze względu na możliwość interakcji, ekspresji, czy wyższego poczucia własnej wartości. Umożliwiają nam również zaspokajanie potrzeb społecznych dlatego mają podobnie wciągającą moc jak social media.

 

Gdzie używamy tej technologii?

Według raportu Perkins Coie, ponad połowa rynku wirtualnej rzeczywistości bazuje na grach, 38% znajduje swoje zastosowanie w branży medycznej, 28% w edukacji, a 24% w różnych miejscach pracy. Dodatkowo, aż 91% organizacji i firm, planuje wykorzystywać VR np. do szkoleń pracowników. Mnogość możliwości jakie tworzy przed nami wirtualna rzeczywistość jest imponująca i coraz głębiej wchodzi do mainstreamu – przestała być jedynie rozrywkową ciekawostką technologiczną. W jakich branżach wirtualna rzeczywistość ma największy potencjał, a gdzie i w jaki sposób jest już realnie wykorzystywana?

 

VR w medycynie

Imponujące osiągnięcia technologii VR można zauważyć w branży medycznej. Wykorzystywany jest on do treningu młodych lekarzy, szczególnie chirurgów. Tworząc bezpieczne i kontrolowane środowisko, mogą się oni uczyć przeprowadzać operacje. Mimo niezwykle realistycznych warunków, w pewnym stopniu eliminowany jest stres – nie pracują oni bowiem na żywym człowieku, a idealnie odwzorowanej wirtualnej atrapie. Poza tym, VR jest przydatny dla pacjentów w czasie rehabilitacji czy uśmierzaniu bólu w trakcie zabiegów. Testowano je już u kobiet w czasie porodu czy pacjentów z poparzeniami w trakcie zmieniania ich opatrunków. Coraz wyraźniej mówi się także o tym, że korzystanie z przyrządów do wirtualnej rzeczywistości może być alternatywą dla leków przeciwbólowych w długotrwałym leczeniu. Kreowanie wirtualnych światów może być za to kluczowe w pomocy dla osób ze spektrum autyzmu, dla których stworzenie bezpiecznego i znanego środowiska może być pomocne w opanowywaniu stresowych sytuacji. VR może też pomagać osobom z demencją czy chorobą Alzheimera w odzyskaniu długotrwałych wspomnień i przywoływaniu znajomych miejsc i twarzy. 

 

 

W jaki sposób VR jest w stanie pomóc nam w rozwoju umiejętności?

Pozostając w temacie treningu pracowników i specjalistów, technologia VR może być wykorzystywana w rozmaitych szkoleniach. Z powodzeniem wykorzystują ją żołnierze i strażacy – tworząc kontrolowane warunki można testować nawet najbardziej wymagające i trudne manewry, które ciężko byłoby odtworzyć w prawdziwym życiu. W przypadku takich treningów pojawiają się również korzyści środowiskowe, ponieważ wszystkie pożary, wybuchy i materiały tworzone są w wirtualnej przestrzeni. Wirtualna rzeczywistość może być też wykorzystywana do szkolenia nowych pracowników. Restauracje i sklepy mogą wdrażać w ten sposób nowe osoby oraz przygotować je na różne scenariusze. Walmart, trenuje w ten sposób swoich pracowników przed tłumami ludzi w czasie Black Friday. Z VR mogą trenować również astronauci albo piloci. Boeing skrócił czas szkolenia pilotów o 75% wdrażając ich w wirtualnej przestrzeni.

 

VR i weryfikacja tożsamości

Warto zahaczyć również o kwestie bezpieczeństwa i tego jak w wirtualnej rzeczywistości mogłaby wyglądać weryfikacja tożsamości. VR przedefiniowałby również kwestie kontroli i regulacji – digitalizacja i zdalne procesy weryfikacyjne stałyby się faktem i rzeczą powszechną. W dzisiejszych czasach większość instytucji czy firm wciąż trzyma się bardziej tradycyjnych metod sprawdzania tożsamości swoich klientów. Często jest to związane z wielością dokumentacji oraz procedurami mogącymi trwać nawet kilka tygodni. W Fully – Verified, firmy są w stanie poczuć zmiany, które kiedyś będą dla nas codziennością. Łatwy i intuicyjny proces, wykorzystanie sztucznej inteligencji, ograniczenie czasu trwania weryfikacji do minimum, a co najważniejsze możliwość wykonania jej z domu. Możemy dodać do tego jeszcze zestawy do VR skanujące dokumenty tożsamości i możemy wyobrazić sobie czego będziemy doświadczać już za kilkanaście lat.


Kwestia, która w tym momencie wydaje się być dla nas abstrakcyjna, ale już jest tematem podejmowanym w dyskusji jest istnienie osobistych awatarów. Awatary, które będziemy wysyłać do pracy, do szkoły czy do banku są naturalnym następstwem w rozwoju VR. Awatary takie musiałyby być odpowiednio zweryfikowane i przypisane do nas, abyśmy nie stali się ofiarami oszustwa. Weryfikacja tożsamości naszych awatarów to konieczny proces, w którym jesteśmy w stanie zmniejszyć ryzyko oszustw czy wirtualnej kradzieży tożsamości. Poczucie bezpieczeństwa, zachowanie prywatności czy gospodarowanie danymi w sposób, który nie narazi ich na niebezpieczeństwo to podstawowe warunki, które podkreśla się w dyskusji na ten temat. Specjaliści zastanawiają się również jak transformacja w awatary zostanie przyjęta przez ludzi i prowadzone są pierwsze badania, które mają określić entuzjazm społeczny związany z tą kwestią. Na razie, możemy zakładać, że to introwertycy lepiej zniosą zwirtualizowane życie, ale podkreśla się, że technologia powinna być dostosowana do różnych typów osobowości.

 

 

Jak będziemy żyć w wirtualnej rzeczywistości?

W dobie panującej pandemii, szczególnie przyszłościowe wydaje się zastosowanie technologii VR w pracy. W najbliższych latach możemy spodziewać się zwirtualizowania naszej przestrzeni pracy, a także dematerializacji biur. Poprzez założenie gogli będziemy w stanie przenieść się z dowolnego miejsca na ziemi do wirtualnego miejsca pracy i tam realizować swoje obowiązki i spotkania ze współpracownikami. Nie będziemy w końcu geograficznie przywiązani do miejsc, w których pracujemy. Będziemy w stanie przeprowadzić się w nasze wymarzone rejony, a przy okazji pracować i utrzymywać kontakty z bliskimi. Następne lata sprawią, że wirtualne środowisko stanie się częścią naszej rzeczywistości. Będziemy mogli chodzić tam na koncerty, spotykać się ze znajomymi, pracować, ćwiczyć a także uczęszczać na seanse filmowe i przedstawienia teatralne. W wirtualnym świecie będziemy mogli zaprojektować nasze mieszkanie, poznawać nowych ludzi, a także pójść do lekarza czy urzędu. Pojęcie świata bez granic stanie się w końcu realne, a zmiany te będzie można porównać do wpływu jaki na świat miał internet.

 

Pomimo tego, że pewne wdrożenia wykorzystujące technologię VR możemy obserwować już teraz, scenariusze uwzględniające całkowite przejście do przestrzeni wirtualnej to kwestia wielu lat. Rzeczywistość pandemiczna otworzyła nam oczy na rozwiązania, których nie braliśmy jeszcze długo pod uwagę i w pewnych technologicznych kwestiach poszerzyła naszą perspektywę. Warto z uwagą śledzić nowe technologiczne rozwiązania i nie bać się funkcjonowania w zdalnym świecie – jest to bowiem nasza przyszłość. 

 

Obrazy: Freepik.com (1, 2, 3, 4)

Related Post

Leave a Comment